Zaczarowana Wyspa Skye

Już niemal tydzień minął od mojego powrotu z wyspy Skye, a ja wciąż jeszcze o niej myślę. Wikingowie nazywali ją Skuy – Zamglona Wyspa, albo Skuyo – Wyspa Chmur. Moje szaleństwo i przeczucie podpowiada mi, że na wyspie rządzą siły nadprzyrodzone, nieistniejące wróżki i duszki leśne, które rzucają czar na każdą osobę przebywającą na wyspie. To dlatego wciąż jeszcze mam wrażenie, że widzę błyszczącą taflę … Continue reading Zaczarowana Wyspa Skye

Jaka jest głębokość łzy? Czy ma długość kilku? A może są krótkie, bo Bóg ich nie chciał i zapragnął skrócić? Boli mnie dusza. Nigdy nie przestaje. Na styku piękna z tęsknotą próbuję odnaleźć siłę. Pulsuje we mnie coś na kształt szaleństwa. Continue reading

bez polskiej czcionki

W biurze, w ktorym pracuje, komputer jest przystosowany do warunkow brytyjskich, a wiec nie ma polskiej czcionki, a ja nie mam mozliwosci jej ustawienia z racji ograniczen administracyjnych… A wiec musicie sie Panstwo przystosowac do braku tejze! 🙂 Najbardziej ekscytujaca rzecza, ktora zrobilam na przestrzeni ostatnich kilku miesiecy, bylo zapisanie sie do klubu ksiazki, ktory spotyka sie w trzecia srode kazdego miesiaca w ksiegarni Waterstones … Continue reading bez polskiej czcionki

Ibiza bez słońca

Samolot z Edynburga wystartował o 11stej. Trzy godziny później lądował już na Ibizie, ale w innej strefie czasowej, bo było godzinne przesunięcie. Można więc powiedzieć, że minęły cztery godziny od startu do lądowania, ale to tak bardzo umownie, i tylko między nami :] Moim, mam wrażenie, wciąż raczkującym hiszpańskim ustaliłam w informacji turystycznej, że moja kwatera jest oddalona około 20 minut autobusem od lotniska, w … Continue reading Ibiza bez słońca

Chwilka na malarstwo kolumbijskie

Jest godzina czwarta rano, a nawet cztery minuty po. Przez ostatnie dwie godziny przetłumaczyłam jakąś masę obcych mi słów. Nawet po polsku mają dla mnie niezrozumiałe znaczenie. Dla przykładu, czy ktoś wie, co to jest kariatyda? Słownik języka polskiego podaje, że jest to podpora architektoniczna w kształcie postaci kobiecej dźwigającej na głowie belkowanie albo balkon. Myślę, że moje problemy w komunikacji z ludźmi, głównie mężczyznami, … Continue reading Chwilka na malarstwo kolumbijskie

Było mnie za dużo, By się zmieścić w zimnym sercu Brytanii Lecz nie wystarczyłam pozostałym ambitnym   Było mnie za dużo, By pojął mnie jakikolwiek ludzki rozum Lecz nie spełniałam wymagań Boga   Było mnie za dużo, By unieść niekończącą się wielkość tęsknoty Lecz nie rozumiałam maleńkości mej duszy   I było mnie za mało, By kochać rwący strumień życia Lecz znałam pustkę jakby było … Continue reading