Encounter with a German song

Wir haben uns lang nicht mehr gesehen.Wir haben beide viel erlebt;Du mit ihr und ich mit ihm,Und ich freue mich mit dir,Wenn du mir erzählst von ihr,Dass es endlich funktioniert. We haven’t seen each other for a long time.We have both lived through so much;You with her and me with him,And I am with you in your joy,When you tell me about her,That it has … Continue reading Encounter with a German song

Spotkanie z niemiecką piosenką

Wir haben uns lang nicht mehr gesehen.Wir haben beide viel erlebt;Du mit ihr und ich mit ihm,Und ich freue mich mit dir,Wenn du mir erzählst von ihr,Dass es endlich funktioniert. Nie widzieliśmy się przez długi już czas.Obydwoje przeżyliśmy wiele;Ty z nią a ja z nimI cieszę się z tobą,Kiedy mi o niej opowiadasz,Że nareszcie się udało. Und doch glaub ich immer noch,Dass es nie ganz … Continue reading Spotkanie z niemiecką piosenką

Kwarantanna u Pandy

Departament Zdrowia i Opieki Społecznej w Wielkiej Brytanii potwierdził, że stan zarażonych wirusem na dzień 12go kwietnia 2020 roku wynosi 88,621 chorych, z czego 11,329 osób zmarło. Takie liczby wystarczą, by wpędzić wszystkich w poczucie strachu, niepewności i smutku. Każdy z nas ma jakieś osobiste doświadczenia związane z pandemią wirusa, a zaraz potem całą masę przemyśleń. Kiedy zjawiłam się w szpitalu z racji dużych problemów … Continue reading Kwarantanna u Pandy

Przemieniam w wino poezję brytyjską

Brexit nie zaprzątał mi głowy w ostatnich latach. Podobno się wydarzył 1go lutego 2020 roku, ale nic nie zauważyłam. Czasami, ostatnio częściej, nawiedzała mnie taka myśl, że skoro już jestem tutaj tyle lat mogłabym się zainteresować sprawą zdobycia obywatelstwa brytyjskiego. Mam już od około roku prawo do pobytu na czas nieokreślony, ale regulacje prawne są zmienne. Natomiast obywatelstwo raz przyznane już pewnie nie zostanie mi … Continue reading Przemieniam w wino poezję brytyjską

Na drodze w dół

Z jakiegoś powodu jestem uparta i nie potrafię przyjąć pomocy od innych. Poddanie się drugiemu człowiekowi przez przyjęcie pomocy jest czymś budzącym we mnie lęk. Moment, w którym ulegam sprawia, że czuję jakbym siebie zatracała na rzecz czegoś nieokreślonego, jakbym traciła kontrolę nad moim życiem. Dopuścić kogoś jest równoznaczne z zaproszeniem niebezpieczeństwa w to życie. Nic dziwnego, że trzymam większość ludzi na dystans. Nie dlatego, … Continue reading Na drodze w dół